Pan Racuch i kilka słów o kuchni Polskiej

Ostatnio często spotykam obcokrajowców, którzy poza pytaniem, która wódka jest najlepsza pytają też o to, jakie są tradycyjne polskie dania.

No i stawiają mnie w kłopotliwej sytuacji. Bo jako miłośnik pierogów mogłabym rzec, jak cała rzesza Polaków, że najbardziej tradycyjną z tradycyjnych potraw w Polsce są pierogi. Ale jako poszukiwacz ciekawostek, wielbiciel prawdy historycznej i świadomy konsument rzec tego nie mogę, bo przecież Polacy pierogów nie stworzyli. Przybyły oczywiście z Chin przez Włochy i Ruś jak zresztą większość naszych specjałów.

Poza faktem, że na świecie mamy, tortellini, ravioli, dim-sum, pielmieni i w tym towarzystwie oryginalność pierogów jest zaburzona,ostatnio już cały świat wie czym są pierogi za sprawą sympatycznej pomyłki Shaq`a O`Neala, który komentując mecz koszykówki, z naszym przesympatycznym Marcinem Gortatem w ferworze akcji zaproponował mu wrzucenie kilku pierogów na ruszt. Ten jednak, jak na Polaka z misją i dumą przystało, na oczach obywateli całych Stanów Zjednoczonych pokazał mu czym są pierogi, i dlaczego nie powinno się ich grillować.

Dlatego uważam, że pierogi obronią się same i mojej pomocy w osławianiu na świecie nie potrzebują. Gdybyście jednak mieli gościa, który nalegałby na ich skosztowanie, a babcia zastrajkuje to polecam wycieczkę do Pierrogerri: tam serwują najlepsze pierogi w Warszawie.

Wracając do poszukiwać smaku Polski muszę przyznać, że zadanie nie jest proste. Zagraniczne programy telewizyjne, w których pokazywane są zwyczaje kulinarne państw, rozsławiają się nad polską gęsią. Może i gęsi mamy, może i są najsmaczniejsze na świecie, ale na pewno nie lądują na polskich stołach, a goszczą się na francuskich salonach i w niemieckich jadalniach. Jaka to więc tradycja? Na pewno nie moja.

Jasne, mamy przecież sławną fabrykę Wedla, w której produkowane są ciemnobrązowe tabliczki szczęścia i rozkoszy, zaspokajające popyt na łakocie polskich dzieci, ale jakiż to polski produkt? Słyszeliście coś o jakiejś plantacji kakaowca w Polsce ?

Zanim zacznę krytykować kolejne pomysły przejdźmy do tego co miało wpływ na kreację polskiej kuchni. Prawda jest taka, że tereny Rzeczypospolitej Polskiej były zamieszkiwane przez kilkadziesiąt różnych narodów. Z odmienną kulturą, religią, zwyczajami i smakami. Potem przyszły zabory, i podzieliły nie tylko kraj ale i kuchnie na trzy grupy. Potem była bieda, więc najbardziej liczyło się to, żeby dania dostarczały odpowiedniej ilości tłuszczu i węglowodanów za minimalną cenę. Nikomu w głowie nie były żabie udka, kiedy jedzenia brakowało.

No dobrze, możecie mi zarzucić, że polska kuchnia szlachecka jest bardzo bogata, pełna różnorodnych dań i tradycyjnych smaków. To odrębna historia. Może kiedyś zajrzę do szlacheckiego gara, ale dziś zajmę się kuchnią chłopską. Bo to moje korzenie 😉

 

Postanowiłam odpowiedzieć sobie na pytanie Co charakteryzuje kuchnię polską ? Jakie danie, którego nie znajdziemy na końcu świata poza ojczyzną ?

Pomyślałam o moim dzieciństwie. O domu, w którym kuchnia była centrum świata. O Wigilii i imieninach babci. O tym, co uwielbiałam jeść w przedszkolu.

I znalazłam odpowiedź.

Dla mnie na wskroś polskie są flaczki. Moczone dwukrotnie. Gotowane z jarzynami. Mocno doprawione pieprzem. Znienawidzone przez mojego brata. Uwielbiane przeze mnie. Teoria naciągana, bo można ich uraczyć we Francji, Rumunii, Bułgarii czy Turcji. Ale nie obronią się tak jak pierogi, więc daję im szansę.

Polska jest zalewajka. Zupa z polskimi ziemniakami i cebulą. Przecież to są najważniejsze polskie warzywa! Z prawdziwym polskim żurem. Tu naciągania nie ma. Polska 100%

Polskie są zasmażane buraczki i kapusta kiszona, marynowana papryka i ogórki kiszone. I żaden obcokrajowiec nie zrozumie, że to wcale nie jest zepsute. Dozujcie z umiarem.

No i bigos. Cytując naszego wieszcza narodowego:

w słowach wydać trudno bigosu smak przedziwny, kolor i woń cudną”

Przejdźmy jednak do spraw lżejszych. Nie każdego trzeba od razu raczyć obiadem.

Co z deserami ?

Możemy powiedzieć, że serniki, szarlotki, czy drożdżówki są polskie. Ale jak dla mnie to jest to cuisine internationale. Każdy kraj ma swoje ciasto z jabłkami, czy jest to amerykańskie apple pie, czy niemiecki strudel, czy polska szarlotka.

Więc pomyślałam po raz kolejny swoim tokiem poszukiwań no i zrobiło się gorąco.

Dlaczego? Bo racuchy.

Racuchy są jednym z głównych dań w obsadzie moich wspomnień kulinarnych. Dobrze znam widok mamy smażącej racuchy i posypującej je obficie cukrem pudrem. Dobrze pamiętam jak mój brat, będący dzieckiem nie jedzącym niczego poza zupami (to zupełnie odwrotnie niż ja) błagał mamę aby zapisała go na szkolne obiady przez wzgląd na racuchy. I choć jestem już duża, nadal przypada mi w udziale rola pomocy kuchennej i obierania jabłek, kiedy na podwieczorek będą racuchy.

Szukałam informacji o tym, skąd wzięły się racuchy. Ale nic nie znalazłam. Oprócz tego, że przepisy na nie można znaleźć w polskich książkach kulinarnych z XVIII w. Polska to przecież kraina jabłek, naturalnym jest więc fakt, że jak racuchy to tylko z jabłkami. Dziś mam dla was przepis na klasyczne racuchy. A ponieważ truskawki wyszły już spod folii i uśmiechają się do nas z gruntu będzie z odrobiną truskawki.

 

 

Polskie racuchy na podwieczorek

  • 5 łyżek kefiru lub jogurtu
  • pół szklanki wody
  • pół szklanki mleka
  • 10 g drożdży rozpuszczonych w 1/4 szkl. ciepłej wody z łyżeczką cukru
  • 1 jajo
  • 150 g mąki
  • szczypta soli
  • dwie łyżeczki cukru
  • 1 duże jabłko obrane i pokrojone w kostkę
  • 4 duże truskawki

 

 

Wszystkie składniki mieszamy, uważając, aby nie było w cieście grudek. Ciasto powinno mieć konsystencję gęstej śmietany: modyfikujemy ją dolewając wody lub dodając mąki.

Do ciasta dodajemy jabłka. Smażymy  niewielkie placuszki na oleju rzepakowym na złocisty kolor z dwóch stron. Truskawki kładziemy na placuszek po wylaniu go na patelnię. Zdejmujemy na talerz wyłożony ręcznikiem papierowym i obficie posypujemy cukrem pudrem.

Na koniec przypomnę, że jeżeli chodzi o wspomnienia, kalorie się nie liczą. Ważne, by nie wspominać codziennie.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s